Spread the love

Żakiet — w damskiej garderobie trochę niedoceniony i raczej zapomniany. Kojarzy się z czarnym, niezbyt dobrze dobranym elementem galowego stroju albo z zupełnie nieformalną dresową narzutką. 

Niesłusznie — to fantastyczny typ okrycia, które sprawdzi się na co dzień. Od święta też! I jego rodzajów jest więcej niż czarny galowy i szary dresowy.

Chciałabym przy okazji umieścić tu krótki przewodnik o formalności: czyli stopniu oficjalności różnych składowych stroju:

gładkie jest bardziej formalne niż wzorzyste

tkanina jest bardziej formalna niż dzianina

biel, błękit, szarość, granat, grafit, czerń — są bardziej formalne od innych kolorów

Stroje ze zdjęć są bliższe nieformalnym niż formalnym, mimo że obie mamy na sobie żakiety. Tu mała ciekawostka związana z nazwami (wiemy, że nie zawsze są konieczne, ale dobrze wiedzieć, co w trawie piszczy): kostium to żakiet w zestawie ze spódnicą. Żakiet i spodnie to spodnium lub garnitur.

Chciałyśmy z Andreą pokazać, jak inspiracja klasyczną, ale męską elegancją może sprawdzić się w klasycznej kobiecej stylizacji. 

 

Do żakietów (tkanina) dobrałyśmy ciepłe i wygodne wełniane golfy (dzianina) i postawiłyśmy na nieoczywiste kolory (Andrea — na różowy akcent, Natalia — na wyrazistą kratkę w odcieniach lila). Dzięki kilku warstwom naturalnych materiałów nawet ujemne temperatury nie były dokuczliwe, a zaletą żakietów jest to, że można je w każdej chwili zdjąć i odmienić wygląd całości. 

Takie jest nasze ostatnie wspomnienie tej zimy… gdy niecierpliwie wyczekujemy wiosny! W letnim sezonie żakiety sprawdzą się zamiast płaszcza. Z jedwabną apaszką i rękawiczkami można stworzyć iście paryski klimat ♥

Natalia

Andrea: wełniany golf, żakiet, spódnica

Natalia: wełniany beret, żakiet, golf i spódnica